Witaj poniedziałku !
Poniedziałek nastraja do nowych projektów i planów, mimo, iż wielu z nas jego nie znosi! Aby zmienić negatywne poniedziałkowe nastawienia ludzkie, mam dla Was kilka inspiracji. Tym razem natycham kwiatowo!
Co mnie inspiruje jeśli chodzi o kwiaty:
1. Lekkie bukieciki w słoikach lub butelkach.
(link)
(link)
(link)
(link nieznany)
(link)
2. Kwiatowe torty.
(link)
(link)
(link)
3. Kwiaty we włosach – wianki.
(link)
(link)
(link)
(link)
4. Kwiatowe DIY.
(link)
(link)
(link)
5. Kwiatowe przesłanie!
(link)
Wspaniałego początku tygodnia!
XOXO
Ula
Hej kochani,
Cały miesiąc czerwiec stoi u mnie pod znakiem « brak czasu ». Każdego tygodnia, mam mnóstwo spotkań zawodowych, lekarskich, ale również (i te są najlepsze!) spotkań z przyjaciółmi. W między czasie, ogarniam występy szkolne Maï, jej urodziny oraz zapisy na następny rok na garncarstwo (tak, moje dziecko lepi z gliny i podobno pragnie to kontynuować do końca życia!) i basen. Co pozostaje? Acha, praca biurowa. Na blogowanie mam niewiele czasu, nie mówiąc już o sporcie. Wiem, wiem, piszę posty o organizacji (bo ogólnie jestem osobą zorganizowaną) i o planowaniu, ale w natłoku tych wszystkich « rzeczy do zrobienia », które przerastają już mnie samą i, na które brakuje miejsca w kalendarzu, nie śpię po nocach i marzę o dodatkowych 4 godzinach w dobie. Uff!
Mam nadzieję, że lipiec będzie spokojniejszy. A co do sierpnia, to pojawię się na 2 tygodnie w Polsce (okolice Białegostoku), więc jeśli macie ochotę na małe spotkanie w gronie blogerek, dajcie znać emailem: uphelep@gmail.com!
Kilka zdjęć z urodzin Maïusi. Nie mogę uwierzyć, że moje maleństwo, mój dzidziuś kończy … 7 lat! Teraz to już duża dziewczyna, a nie mała laleczka. Nie ma odwrotu, chlip. Co, do zdjęć, to oddaję pokłony wszystkim fotografom robiącym fotki dzieciom. Jeszcze, jak są to maluchy, to jakoś wychodzą te fotografie, ale im dziecko starsze, tym gorzej jest je uchwycić! Ale zabawa była przednia! Po urodzinach, wieczorem, rodzice (my) padli nosem do łóżka. ;))
Fotki ze szkolnego spektaklu (taniec country, jjiiihaaa!) i moje szydełkowe ostatnie popisy. Mam tez nowe grubaśne włóczki, ale to na zimę.
Pozdrawiam niedzielnie!
XOXO
Ula
Kochane moje ciasteczka!
Z ogromną przyjemnością chciałabym Wam dziś przedstawić jednego z cudownych sponsorów bloga Sen Mai: Monikę z bloga Mo Bloguje.
Z pewnością zdarza Wam się wejść na jakiś blog w internecie i od pierwszego rzutu okiem stwierdzić « woow, zostaję tu na dłużej! » – taki jest właśnie Mo Bloguje! Kiedy odkryłam go jakiś czas temu (Monika zostawiła u mnie komentarz pod postem, a ja uwielbiam zaglądać na blogi moich czytelniczek!), wiedziałam, iż autorka tego inspirującego miejsca musi bardzo je kochać; blog jest dopracowany, z pięknymi zdjęciami i wartościową treścią.
Ale, ale, …
Poczytajmy, co o sobie i o blogu mówi sama Monika
Hej, jestem Monika, ale dziwnym trafem od dawna moje imię było dla znajomych za długie, dlatego w pewnym momencie stałam się Mo, tak po prostu. Ciężko jest w kilku zdaniach opisać jak wygląda moje życie codzienne i co jest moją pasją, dlatego właśnie prowadzę bloga – tam nie mam ograniczeń co do ilości znaków i zdjęć. Wszystko to, co mnie nakręca i inspiruje – pojawia się na blogu. Uwielbiam robić zdjęcia, poznawać nowych ludzi i wyciskać z życia maksimum – o tym właśnie bloguje Mo. Jak każda kobieta lubię się też stroić – dlatego moda jako ogólne pojęcie także pojawia się na blogu – czy to w postaci ciekawych rzeczy znalezionych w sklepach, czy tego, co akurat znajduje się w mojej szafie. Mo bloguje to taki wycinek fajnych rzeczy z mojego życia, którymi chciałabym podzielić się ze światem.
Jak zaczęła ona swoją przygodę z blogowaniem
Od kiedy spotkałam się ze słowem « blog », a – jakkolwiek trudno w to uwierzyć – miałam wtedy chyba z 10 lat – zawsze takowego chciałam mieć. A jak czegoś chcę, zazwyczaj to po prostu robię. W ten oto sposób mogę powiedzieć, że bloguję odkąd pamiętam, jednak z różnym skutkiem (zazwyczaj takim, że zamykałam starego bloga, otwierałam nowego i tak w kółko). Pierwszy wpis na Mobloguje.pl pojawił się w sierpniu 2012, jednak wizja tego, jak faktycznie chcę blogować i następujące po niej działania datuję na kwiecień 2013 – czas, gdy w związku z zaawansowaną ciąża przystopowałam trochę, zwolniłam tempo i zdecydowałam się więcej czasu poświęcać sobie i swoim pasjom.
O czym jest Mo Bloguje
W związku z tym, że robię ogromną ilość zdjęć – ogromna ich ilość pojawia się na blogu. Poza tym wszystko, co wizualnie jest dla mnie atrakcyjne – moda, fajne wnętrza, dzieła inspirujących artystów – to właśnie pojawia się w moich wpisach. Na co dzień jestem straszną gadułą i myślę, że w postach na blogu też można odczuć moją wylewność – chętnie dzielę się z moimi Czytelniczkami przemyśleniami na różne poważne i mniej poważne tematy. Od kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą, temat ciąży i rodzicielstwa jest nieodłączną częścią bloga.
Mobloguje.pl to miejsce, które ma pozytywnie nastrajać, inspirować i pokazać, jak wiele możemy zrobić, jeśli tylko tego chcemy. Staram się pokazać moim Czytelniczkom (nie ukrywam, że treści umieszczane na blogu kieruję głównie do kobiet), że warto jest wierzyć w swoje siły, żyć kreatywnie, działać, a jednocześnie mieć dystans do otaczającego nas świata.
Na początku mojej przygody z blogiem pisałam sporo o rzeczach negatywnych, które mnie denerwują lub frustrują, dużo krytykowałam. Zrozumiałam jednak, że nie ma sensu dzielenie się tym, co złe, skoro możemy podzielić się tym, co dobre. A w gruncie rzeczy spotykają mnie prawie same dobre rzeczy :)
Jej inspiracje
Mam ogromne szczęście, bo otacza mnie mnóstwo inspirujących ludzi o pięknych serach i umysłach, a czasami z wielkimi talentami. Spotkania i rozmowy z nimi zawsze nakręcają mnie do działania. Z resztą, w każdej nowo poznanej osobie staram się dostrzec jakiś twórczy pierwiastek lub coś ciekawego, jakąś dobrą wibrację, z której sama mogę skorzystać.
Twórcze działania innych osób są dla mnie ogromną motywacja. Mój brat tworzy gry komputerowe, jego dziewczyna zaraziła mnie pasją do szycia, przyjaciółka ciągle ciągnie mnie na koncerty i przedstawienia teatralne, mam koleżankę, która z powodzeniem rozkręca swoją markę Boom Bloom (tworzy torebki, akcesoria, ubrania), w pracy zawodowej (związanej z modą i Internetem – cóż za piękne połączenie!) spotykam twórczych ludzi i przede wszystkim mam utalentowanego życiowego partnera, na którego rysunki i obrazy patrzę czasami z wielką zazdrością (bo ja też tak chcę – i to mnie motywuje, by osiągnąć kiedyś podobny poziom).
Chętnie czytam inne blogi, głównie pisane przez ludzi z mojego miasta (dzięki licznym blogerskim zlotom większość z tych osób znam już osobiście), ale także sporo zagranicznych blogów lifestyle’owych. Staram się jednak za bardzo nie wzorować na żadnym z nich. Mam własna wizję i własne pomysły, dlatego robię swoje. I to się opłaca, bo odzew na nie jest z każdym dniem większy, a to daje ogromną satysfakcję i poczucie, że blogowanie ma sens.
Plany na przyszłość
Niedługo urodzi się mały Maks, powiększając tym samym moją pulę codziennych obowiązków, ale nie planuję zwalniać tempa blogowania. Teraz intensywnie pracuję nad przygotowaniem większej ilości postów « na zapas », gdyby okazało się, że dziecko nie będzie należało do tych przesypiających całe dnie i noce. :) W końcu znalazłam w domu miejsce na maszynę do szycia i posprzątałam biurko, dlatego skupiam się teraz na szyciu i twórczości własnej – wiele takich projektów będzie pojawiało się w najbliższych tygodniach na blogu. Chciałam zrealizować przed porodem jeszcze kilka kreatywnych sesji zdjęciowych, jednak pogoda na razie nie dopisuje i chyba będę musiała odłożyć ten plan na jesień. Zobaczymy, jak to wszystko się poukłada. Niezależnie od tego, jak bardzo będę zmęczona, na pewno nie zrezygnuję całkowicie z blogowania, ponieważ Mobloguje.pl to już stały i nieodłączny element mojego życia. Wkładam w to za dużo serca, żeby tak po prostu zrezygnować. :)
Dziękuję Ci Moniko za fantastyczny wywiad i powodzenia w dalszym blogowaniu! Czekam też z niecierpliwością na radosną wiadomość co do nowego członka rodziny! :)))
XOXO
Ula
post gościnny: Kasia (KatSzy)
Witajcie!
Dziś mam dla Was letni DIY 3 w 1: modnie, recyclingowo i tanio. Jakiś czas temu będąc na zakupach wpadł mi w ręce Magazyn H&M Lato 2013. Przeglądając go zachwyciłam się pewnym naszyjnikiem. Ale jak to bywa w moim przypadku, to co mnie zachwyci w ich magazynie albo nie dociera do sklepów w moim mieście albo szybko zostaje wykupione. Dlatego też postanowiłam zrobić go własnoręcznie i podzielić się tym DIY z Wami. Zapraszam zatem do wspólnego wykonania mojej wersja naszyjnika H&M z Magazynu Lato 2013.
Potrzebne nam będą:
- Wykałaczki;
- Półfabrykaty w złotym kolorze: 2 ogniwka, zapięcie, kuleczki, gwoździki i łańcuszek;
- Złotol lub farba w złotym kolorze;
- Pędzel;
- Narzędzia: szczypce płaskie, okrągłe i do cięcia oraz nożyczki;
- Kawałek sztywnego papieru (brystol lub karton);
- Igła do szycia;
- Klej Vicol.
1. Zaczynamy od przycięcia wykałaczek na różnej długości.
2. Następnie wycinamy z brystolu dwa „księżyce” – jak na zdjęciu. Jeśli używamy kartonu wystarczy jeden.
3. Naklejamy na jeden z księżyców wykałaczki począwszy od środka do zewnętrznych rogów. Pamiętajmy aby zostawić wolne rogi.
Gdy już wszystko wyschnie na pierwszy księżyc naklejamy drugi aby wzmocnić konstrukcję naszyjnika (w przypadku kartonu pomijamy ten punkt).
4. Malujemy Złotolem z obydwu stron. Po wyschnięciu robimy otwory w rogach za pomocą igły do szycia. Następnie mocujemy łańcuszek, (który możemy ozdobić kuleczkami-jak u mnie).
Gotowe!
Mam nadzieję, że spodobała się Wam moja wersja naszyjnika H&M i spróbujecie sami stworzyć własną. Koniecznie pochwalcie się na katszy.blogspot.com.
Przyjemnego tworzenia!
Kasia
Hej kochani,
Nie wiem, jak u Was, ale mi bardzo dziś brakuje słońca, które mściwie schowało się po kilku dniach pięknej pogody, za chmury. Dlatego też, postanowiłam sama sobie dodać trochę ciepła i pomarzyć o lecie, przedstawiając Wam dziś jeden z moich, ostatnio, ukochanych kolorów: żółty.
Uwielbiam ten kolor przede wszystkim w dodatkach, a najcudowniejsza według mnie jest ta świeża, pełna życia i neonowa żółć.
Mam nadzieje, iż Wam również poprawię trochę humor i rozgonię ciemne chmury tymi inspiracjami. :)
Oto one:
1. Żółty kolor w modzie dodaje energii, rozchmurza nastrój i rozświetla sylwetkę.
(linki: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8)
2. Żółty kolor w domowym wnętrzu ociepla je i dodaje pozytywnego charakteru.
(link)
(link)
(link)
(link)
(link)
3. Żółty kolor w robótkach szydełkowych i na drutach - szczęście! :)
(sklep Etsy: Fall Code)
(sklep Etsy: yarnisland yarnisland)
(sklep Etsy: lacasadecoto)
(link)
4. Żółty kolor w jedzeniu dodaje apetytu! A wg ekspertów od zdrowia: « Owoce oraz warzywa tego koloru zawierają składniki odżywcze mogące zmniejszyć starcze zwyrodnienie plamki żółtej oraz ryzyko raka prostaty. Obniżają poziom cholesterolu i ciśnienia krwi, wspomagają tworzenie kolagenu oraz sprzyjają zdrowym stawom. » (Kuchnia)
(link)
(link)
(link)
5. Żółty kolor w przesłaniu!
XOXO
Ula
Dziękuję Wam ogromnie za kolejne pełne wrażeń i pięknych zdjęć WYZWANIE PHOTO. Z miesiąca na miesiąc jest nas coraz więcej, woow!! Coraz więcej nowych utalentowanych osób i cudownych blogów do dodania do naszych list ulubionych miejsc w Internecie. Spotkamy się ponownie już za miesiąc, na tym samym blogu, jupii! Dokładne daty lipcowego WYZWANIA FOTO są:
od 8 do 14 lipca 2013
A na dziś, mam dla Was ostatni temat wyzwania, a mianowicie: LATO
U nas, w Nantes, pojawiło się ono na 7 dni – krótko, ale wykorzystaliśmy je, jak mogliśmy (spacery, praca w ogrodzie, grille, spotkania z sąsiadami, itp.). Aktualnie jest już chłodniej i pochmurnie, i tak ma zostać w kolejnym tygodniu, chlip.
XOXO
Ula
Pozostałe posty z cyklu 7 dni WYZWANIE FOTO:
Witajcie kochani weekendowo!
Ten dzień jest dniem wyjątkowym dla tych, którzy obchodzą w nim swoje przyjście na świat: urodziny. I to właśnie URODZINY są tematem tego sobotniego WYZWANIA FOTO.
Jedną z osób świętującą dziś X-lat jest moja ulubiona, pełna energii i inspirująca blogerka: Marysia z bloga art attack {be inspired}!!
Marysiu, życzę Ci dalszego cudownego rozwoju w świecie blogowym (i nie tylko …), dalszego jedzenia zdjęć na śniadanie ;))), spełniania marzeń swoich oraz innych osób i dużo miłości w tym, co tworzysz!!! Bądź sobą i bądź z tego dumna!
Jeśli nie macie komu dziś złożyć życzeń, prześlijcie dużego całusa Marysi i dajcie jej o tym znać w komentarzach na art attack {be inspired}!
Miłej soboty!
XOXO
Ula
Pozostałe posty z cyklu 7 dni WYZWANIE FOTO:
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 1
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 2
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 3
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 4
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 5
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 6
- 7 dni WYZWANIE FOTO {czerwiec} – Dzień 7
Loading InLinkz …
Stworzyłam tego bloga, by dzielić się z Wami tym, co kocham, moimi pasjami, inpirować Was sztuką handmade i moim kreatywnym życiem. Mam nadzieję, że zostaniecie tu na dłużej!
++
Archiwum
- ©2011-2013 Sen Mai. All rights reserved. No content on this website including, but not limited to, text and photography may be reproduced without prior explicit written consent from the copyright holder.






































































Twitter
Facebook
Flickr